Góra ta, dawniej nazywana również Sobótką, jest najwyższym szczytem Masywu Ślęży. Ze względu na imponujący wygląd, znaczną wysokość względną (ok. 500 m) oraz specyficzny mikroklimat, jest nazywana także Śląskim Olimpem.

Wędrówka na Ślężę z pewnością będzie interesująca dla starszych dzieci, którym rodzice mogą opowiadać tajemnicze historie o mieszkających tam dawno plemionach . Góra stanowiła bowiem ośrodek pogańskiego kultu solarnego miejscowych plemion. Na szczycie, tuż przed granicą lasu, odnaleźć można fragmenty kamiennych wałów kultowych, o szerokości ok. 12 m, będących pozostałością Ślężańskiego Ośrodka Kultowego, powstałego między XII a III wiekiem p.n.e. Ponadto, w regionie Ślęży zobaczyć można zagadkowe posągi z charakterystycznym symbolem ukośnego krzyża. Są to znaki solarne. Wśród najbardziej znanych posągów wymienia się: Grzyba (prawdopodobnie dolna część ludzkiej postaci), znajdującego się w miejscowości Sobótka; Mnicha – u stóp góry; Postać z rybą i Dzika, których spotykamy przy drodze na szczyt oraz Niedźwiedzia, znajdującego się na szczycie góry. Na szczycie Ślęży znajduje się Kościół Nawiedzenia NMP wybudowany w 1702 r. na ruinach zamku, Dom Turysty PTKK im. Romana Zmorskiego zbudowany w 1908 r., a nieco dalej od szczytu maszt stacji nadawczej Ośrodka Wrocławskiego TVP o wysokości 136 m. Sama góra i jej region nie należy do znanych regionów turystycznych w Polsce i można tutaj liczyć na spokój i ciszę. Jednak warto odwiedzić interesujące miejsca, jak np. grodzisko i rezerwat archeologiczny w Będkowicach, Wspinaczka na Ślężę jest przyjemna i łatwa, a widoki ze szczytu – imponujące. W końcu to najwyższa samotna góra Polski. Gorąco polecamy!!!

Dla wędrujących po górach Maluchów, droga na szczyt może także być ciekawa. Wyruszając z Sobótki mamy przed sobą ok. 1,5 godz. marszu Drogą Ślężan, prowadzącą u stóp wieży widokowej zlokalizowanej na wierzchołku Wierzycy. Zdecydowanie bliższy szlak prowadzi z Przełęczy Tąpadła (384 m n.p.m.), a droga przecina bukowy las. Tylko od inwencji twórczej rodziców zależy sposób zabawy z dzieckiem w trakcie drogi. Z Adasiem zdobyliśmy Ślężę 31 lipca 2007 roku. Wydawało się, że wiemy już wiele o podróżowaniu z dzieckiem, bo właśnie wracaliśmy z Francuskich Alp. Jednak góra potrafiła nas zaskoczyć. W krótkim czasie zrobiło się zimno i trzeba było oddać Adasiowi nasze polary, żeby zabezpieczyć go przed chłodem. Wszystko skończyło się dobrze, ale z przestrogi danej przez góry już zawsze korzystaliśmy. Niezależnie od pory roku i wysokości szczytu, dla malucha trzeba zabierać ekwipunek taki, jakby wspinał się na K2 zimą.

 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
 

Mikrowstępniak, czyli co słychać w Klubie


 

Mikro-wstępniak (NR 2/2014) Walne za nami. Zwróćcie uwagę na duże zmiany w Zarządzie - będą nas, mam nadzieję skuteczniej, wspierać Michał Drożdż i Maciek Strzemski. Dziękuje także wszystkim, którzy wpłacili składki, dzięki którym moglismy spokojnie wesprzeć rejestrację w PZA Klubu Wysokogórskiego Lublin. Dzięki temu będziemy mogli znacznie rozszerzyć nasze możliwości turystyczne w Tatrach i umożliwić podnoszenie kwalifikacji członków w uprawianiu ambitniejszych form turystyki górskiej.  Wkrótce rusza nowy projekt rowerowy "Płynie Wisła, płynie...", zaawansowany jest też stan przygotowania wyprawy bałkańskiej w koronie gór Europy. Możliwości turystyczne MKT dzięki KWL będą sięgać w tym roku szczytów Alp i Dolin Himalajów - byle tylko znaleźli się chętni. Z turystycznym pozdrowieniem...    
 

webmajster