Powitanie Nowego 2009 Roku w Tatrach (31.12.2008-04.01.2009). Skład ekipy: Kasia Kurcman, Piotrek Janusz, Michał Drożdż, Kajetan Miskur.

Dzień pierwszy (Sylwester): Wyjazd z Lublina ok. 7:00. Po zakwaterowaniu w Zakopanym wyruszyliśmy na długie podejście na Gubałówkę. Po drodze założyliśmy kilka obozów w których intensywnie uzupełnialiśmy płyny wieloelektrolitowe. Nowy Rok przywitaliśmy na szczycie Gubałówki z niezliczonym tłumem turystów w niemiłosiernym mrozie i z pięknym widokiem fajerwerków rozświetlających niebo nad Zakopanym.

Dzień drugi: Droga pod Reglami- Dolina Strążyska- Sarnia Skała- Przełęcz Białego- Kuźnice- Nosal- Droga pod Reglami.

Dzień trzeci: Ekipa I (Michał Drożdż i Kajetan Miskur): Droga pod Reglami- Dolina Małej łąki- Kondracka Przełęcz- Giewont- Kalatówki, Ekipa II (Kasia Kurcman i Piotrek Janusz): Droga pod Reglami- Dolina Kościeliska- Wąwóz Kraków- Przysłop Miętusi- Dolina Małej łąki- Droga pod Reglami.

Dzień czwarty: Na ostatni dzień mieliśmy ambitne plany ale całonocne opady śniegu trochę ostudziły nasz zapał. Dzień przywitał nas chmurami i tęgim mrozem. Postanowiliśmy jednak nie poddawać się i wspólnie wyruszyliśmy do Kuźnic, skąd kolejką wjechaliśmy na Kasprowy Wierch. Tam przywitały nas chmury, wiatr, –20st i 3 st. zagrożenia lawinowego. N a szczęście po kilkunastu minutach chmury się rozwiały odsłaniając piękne widoki.

Najpierw wyruszyliśmy w stronę Goryczkowej Czuby z zamiarem dotarcia do Czerwonych Wierchów. Stwierdziliśmy jednak, że warunki śniegowe są za trudne i postanowiliśmy zawrócić. Ruszyliśmy w stronę Świnicy (bez planów jej zdobywania). Kiedy jednak dotarliśmy na Świnicką Przełęcz Michał i Kajetan postanowili, że przejdą się kawałeczek. Kasia i Piotrek którzy już w zimie byli na wierzchołku taternickim postanowili poczekać na przełęczy, gdyż nie widzieli szans na zdobycie głównego wierzchołka. Nagle w chłopców wstąpiła nadludzka siła i w niezwykle krótkim czasie wbiegli na wierzchołek taternicki Świnicy. Druga część ekipy w tym czasie postanowiła odkurzyć dziaby i przejść odcinek grani między Świnicką Przełęczą a Skrajną Turnią zdobywając wierzchołek Pośredniej Turni. 

Po zmroku ekipa spotkała się w komplecie w schronisku Murowaniec i podziwiając gwiazdy nad Halą Gąsienicową ruszyła powoli w kierunku kwatery.

Dzień piąty: Nieubłaganie nadszedł czas powrotu do Lublina pozostawiając w nas niedosyt górskich wrażeń. Postanowiliśmy jednak, że kolejny rok również powitamy w Tatrach.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

 

Mikrowstępniak, czyli co słychać w Klubie


 

Mikro-wstępniak (NR 2/2014) Walne za nami. Zwróćcie uwagę na duże zmiany w Zarządzie - będą nas, mam nadzieję skuteczniej, wspierać Michał Drożdż i Maciek Strzemski. Dziękuje także wszystkim, którzy wpłacili składki, dzięki którym moglismy spokojnie wesprzeć rejestrację w PZA Klubu Wysokogórskiego Lublin. Dzięki temu będziemy mogli znacznie rozszerzyć nasze możliwości turystyczne w Tatrach i umożliwić podnoszenie kwalifikacji członków w uprawianiu ambitniejszych form turystyki górskiej.  Wkrótce rusza nowy projekt rowerowy "Płynie Wisła, płynie...", zaawansowany jest też stan przygotowania wyprawy bałkańskiej w koronie gór Europy. Możliwości turystyczne MKT dzięki KWL będą sięgać w tym roku szczytów Alp i Dolin Himalajów - byle tylko znaleźli się chętni. Z turystycznym pozdrowieniem...    
 

webmajster